Rysunek niesie <title> przy każdym obiekcie i każdej linii aspektu i to
wystarczało, dopóki koło było statyczne. Po dodaniu powiększania na pełne okno
dymki przestały się pokazywać.
CO SPRAWDZIŁEM W PRZEGLĄDARCE (1280×900, komplet danych): elementy z <title>
SĄ osiągalne kursorem — 19 z 20 trafień w hit-teście — więc nic ich nie zasłania
i problem nie leży w geometrii ani w pointer-events. Której dokładnie reguły
przeglądarka używa do stłumienia natywnego dymka, nie ustaliłem.
Nie ma to jednak znaczenia, bo natywny dymek jest tu i tak kiepskim narzędziem:
pojawia się po sekundzie zwłoki, nie da się go stylować, nie działa na dotyku
i nie ma go czym wywołać z klawiatury. Własny dymek usuwa zależność od zachowania
przeglądarki i przy okazji jest czytelniejszy.
Tekst bierzemy z <title> JUŻ OBECNEGO w rysunku, a nie z drugiej kopii opisów
w JS — inaczej rozjechałyby się przy pierwszej zmianie treści. Na czas najechania
<title> jest odpinany i wieszany z powrotem po zejściu kursora: dzięki temu nigdy
nie widać dwóch dymków naraz, a czytniki ekranu zachowują nazwę dostępną.
Warstwa 1150 CELOWO pomiędzy: nad nakładką powiększonego koła (1100), bo tam
właśnie zgłoszono problem, i pod oknem postępu (1200), które ma zostać na wierzchu
podczas pisania horoskopu. Test pilnuje tej kolejności liczbowo.
Ścieżka PDF nietknięta — składa się po stronie serwera, <title> zostają w rysunku.
Zweryfikowane w obu stanach koła: dymek pokazuje „Sun · 12°30'00'' · dom 1" nad
glifem i „Sun trygon Moon · orb 3.64°" nad linią aspektu, po powiększeniu też
(kursor-lupa mu nie przeszkadza), a po zejściu kursora wszystkie 20 <title>
wraca na miejsce.
Co-Authored-By: Claude Opus 5 <noreply@anthropic.com>